KJ Kamil JankoKancelaria Adwokacka Umów konsultację
Strona głównaBaza wiedzyPrawo karne gospodarcze

Prawo karne gospodarcze · Ochrona zarządu

Niezgłoszenie upadłości — kiedy zarząd odpowiada karnie

Dostałeś wezwanie na przesłuchanie w charakterze podejrzanego albo wiesz, że wierzyciel złożył zawiadomienie. Pierwsze pytanie brzmi zwykle tak samo: czy grozi mi więzienie i czy stracę prawo do prowadzenia firmy. Poniżej rozkładamy to na czynniki pierwsze — bez straszenia i bez uspokajania na siłę.

Krótka odpowiedź

Tak — przepis nadal przewiduje karę pozbawienia wolności, ale to nie ona jest tu największym problemem. Zagrożenie z art. 586 k.s.h. obejmuje trzy kary alternatywne: grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku. Sąd wybiera jedną z nich.

Dotkliwsza bywa sankcja, o której klienci dowiadują się najpóźniej: zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i zasiadania we władzach spółek na okres od roku do dziesięciu lat. Orzeka go sąd upadłościowy w osobnym postępowaniu (art. 373 Prawa upadłościowego), niezależnie od sprawy karnej. Grzywnę da się zapłacić. Dziesięcioletniego zakazu zarządzania nie da się nadrobić niczym.

Co dokładnie grozi — trzy kary i jeden zakaz

Przestępstwo z art. 586 k.s.h. popełnia ten, kto będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki. Grożą za to trzy kary — sąd orzeka jedną z nich:

  1. Grzywna — wymierzana w stawkach dziennych według reguł Kodeksu karnego.
  2. Kara ograniczenia wolności — nieodpłatna praca na cele społeczne albo potrącenie części wynagrodzenia.
  3. Kara pozbawienia wolności do roku — górna granica ustawowego zagrożenia.

Osobno, poza procesem karnym, funkcjonuje zakaz z art. 373 ust. 1 Prawa upadłościowego: pozbawienie prawa prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, reprezentanta lub pełnomocnika spółki handlowej, spółdzielni, fundacji czy stowarzyszenia — na okres od 1 roku do 10 lat. Podstawą jest między innymi niezłożenie w ustawowym terminie wniosku o ogłoszenie upadłości ze swojej winy.

Uwaga Zakaz z art. 373 p.u. i skazanie z art. 586 k.s.h. to dwa różne postępowania. Do zakazu wystarczy każda postać winy, także zwykłe niedbalstwo — do skazania karnego potrzebna jest umyślność. Można więc nie zostać skazanym, a mimo to stracić prawo do zarządzania spółkami.

Sąd bierze tu pod uwagę stopień winy i rozmiar pokrzywdzenia wierzycieli (art. 373 ust. 2 p.u.), a przy pokrzywdzeniu nieznacznym może wniosek o zakaz oddalić (art. 373 ust. 1a p.u.) — to realny punkt zaczepienia dla obrony.

I jeszcze o tym, co krąży w mediach prawniczych: że od 1 marca 2026 r. kara pozbawienia wolności z art. 586 k.s.h. została usunięta. Nie znajduje to potwierdzenia w Dzienniku Ustaw. Prace nad depenalizacją się toczyły, ale dopóki zmiana nie zostanie ogłoszona, obowiązuje dotychczasowe brzmienie.

Kto odpowiada i co musi udowodnić prokurator

Krąg sprawców jest zamknięty: członek zarządu spółki (z o.o., akcyjnej, prostej spółki akcyjnej) albo likwidator. Nie odpowiadają z tego przepisu prokurent, członek rady nadzorczej, wspólnik spoza zarządu ani komplementariusz — mogą jednak odpowiadać z art. 300–302 Kodeksu karnego. Odpowiada każdy członek zarządu, nie tylko prezes: obowiązek ciąży na każdej osobie uprawnionej do prowadzenia spraw i reprezentowania dłużnika, także przy reprezentacji łącznej (art. 21 ust. 2 p.u.). Podział zadań — „ja odpowiadałem za sprzedaż, finanse prowadził kolega" — obowiązku nie zdejmuje.

Po pierwsze, to przestępstwo formalne. Prokurator nie musi wykazywać, że wierzyciele cokolwiek stracili — karalne jest samo niezłożenie wniosku mimo powstania warunków upadłości. Argument „spółka nie miała majątku, więc po co ten wniosek" nie broni: brak majątku jest powodem oddalenia wniosku, a nie powodem jego niezłożenia.

Po drugie, wymagana jest umyślność — zamiar bezpośredni albo ewentualny; nieumyślność jest bezkarna. Tu pojawia się najczęstsze nieporozumienie: przekonanie, że „liczyłem, że kontrakt wejdzie i spółka wyjdzie na prostą" wyłącza winę. Nie wyłącza.

Z orzecznictwa Sąd Najwyższy przyjął, że czyn z art. 586 k.s.h. można popełnić także w zamiarze ewentualnym — wtedy, gdy sprawca, licząc na poprawę kondycji finansowej dłużnika i na wyjście z niekorzystnego położenia gospodarczego, wkalkulował ewentualność przekroczenia terminu zgłoszenia upadłości (wyrok SN z 23 listopada 2016 r., III KK 225/16).

Chroni natomiast błąd co do faktu (art. 28 § 1 k.k.) — rzeczywiste i uzasadnione przekonanie, oparte na danych zarządu, że przesłanki upadłości nie wystąpiły. Nie chroni świadome odsuwanie decyzji w nadziei na poprawę.

Moment popełnienia i bieg przedawnienia

To najczęściej źle rozumiana część tej sprawy: zdanie „minęło pięć lat, więc się przedawniło" bywa tu nietrafione. Termin na złożenie wniosku wynosi 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości (art. 21 ust. 1 p.u.), ale jego upływ nie uruchamia przedawnienia. Czyn z art. 586 k.s.h. ma charakter trwały: trwa przez cały okres, w którym istnieją podstawy do zgłoszenia wniosku, a wniosek nie zostaje złożony.

Z orzecznictwa Sąd Najwyższy uznał przestępstwo z art. 586 k.s.h. za trwałe: czas jego popełnienia rozpoczyna się pierwszego dnia po upływie terminu od powstania warunków uzasadniających upadłość spółki, a kończy z chwilą złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (postanowienie SN z 25 marca 2010 r., IV KK 315/09). Orzeczenie mówi o terminie dwutygodniowym, bo zapadło na gruncie przepisów sprzed 1 stycznia 2016 r. — dziś termin wynosi 30 dni, ale teza o trwałości czynu pozostaje aktualna.

Stan bezprawny kończy się w jednym z trzech momentów:

  1. Złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.
  2. Ustanie podstaw do ogłoszenia upadłości — spółka odzyskała zdolność regulowania wymagalnych zobowiązań.
  3. Utrata statusu osoby zobowiązanej — skuteczne odwołanie albo rezygnacja z funkcji.

Dopiero od tej daty biegnie przedawnienie karalności: 5 lat (art. 101 § 1 k.k.). Jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, termin wydłuża się o kolejne 10 lat, łącznie do 15 (art. 102 § 1 k.k.).

Konsekwencja działa w obie strony. Dopóki tkwisz w zarządzie i nie składasz wniosku, zegar przedawnienia w ogóle nie zaczyna tykać — sprawa sprzed dziesięciu lat może być dziś ścigana. Rezygnacja z funkcji ustawia natomiast wyraźną datę końcową: nie „kasuje" odpowiedzialności za okres wcześniejszy, ale wyznacza ramy czasowe zarzutu.

Wniosek restrukturyzacyjny a odpowiedzialność karna

To punkt, którego nie znajdziesz w większości opracowań o art. 586 k.s.h. — bo pisali je karniści, a nie osoby prowadzące restrukturyzacje. Trzeba go przedstawić uczciwie, z rozróżnieniem dwóch płaszczyzn.

Na płaszczyźnie cywilnej sprawa jest jasna. Członek zarządu uwalnia się od odpowiedzialności odszkodowawczej za niezłożenie wniosku o upadłość, jeżeli w ustawowym terminie otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu (art. 21 ust. 3 p.u.). Restrukturyzacja jest tu równoprawną alternatywą — pod warunkiem, że postępowanie faktycznie zostanie otwarte, a nie tylko zainicjowane wnioskiem.

Na płaszczyźnie karnej jest inaczej i trzeba to powiedzieć wprost. Art. 586 k.s.h. odpowiednika tej klauzuli nie zawiera i zdania są tu podzielone. Argument za wyłączeniem odpowiedzialności jest mocny: skuteczne otwarcie postępowania oznacza, że zarząd nie zaniechał działania, tylko wybrał przewidzianą przez ustawę drogę wyjścia z niewypłacalności, a często prowadzi też do ustania podstaw ogłoszenia upadłości. Nie jest to jednak automatyczna przesłanka wyłączająca karalność, jak przy art. 21 ust. 3 p.u.

Bez nadinterpretacji: podjęte w terminie i udokumentowane działania restrukturyzacyjne mają bardzo istotne znaczenie dla oceny zamiaru — a zamiar jest osią tej sprawy. Zarząd, który zlecił analizę płynności i złożył wniosek, wygląda w aktach inaczej niż zarząd, który przez rok nie zrobił nic.

Jedna uwaga o czasie: 30 dni od powstania podstawy do ogłoszenia upadłości to ten sam termin dla obu ścieżek — nie masz osobnych 30 dni na upadłość i osobnych na restrukturyzację. Dlatego ustalenie, kiedy spółka stała się niewypłacalna, wyprzedza wybór rodzaju postępowania.

Trzy reżimy, które klientom zlewają się w jeden

Stale wraca to samo pomieszanie: „skoro i tak odpowiadam za długi spółki, to co mi zmieni sprawa karna". To trzy odrębne mechanizmy, o różnych podmiotach, standardach winy i sankcjach — i zwykle biegną równolegle.

Kryterium Art. 586 k.s.h. Art. 21 ust. 3 p.u. Art. 299 k.s.h.
Charakter karny (występek) cywilny — odszkodowawczy cywilny — za zobowiązania spółki
Kogo dotyczy członek zarządu, likwidator każda osoba uprawniona do prowadzenia spraw i reprezentacji członek zarządu spółki z o.o.
Wina tylko umyślna (bezpośrednia lub ewentualna) domniemanie winy; uwolnienie przez wykazanie jej braku domniemanie; przesłanki egzoneracyjne z § 2
Czy trzeba wykazać szkodę nie — przestępstwo formalne tak, ale ustawa domniemywa jej wysokość nie; przesłanką jest bezskuteczność egzekucji
Sankcja grzywna / ograniczenie wolności / pozbawienie wolności do roku odszkodowanie odpowiedzialność osobista całym majątkiem
Kto uruchamia prokurator — ściganie z urzędu wierzyciel wierzyciel

Czwarty tor to zakaz z art. 373 p.u., a przy zaległościach wobec skarbówki i ZUS — odrębna odpowiedzialność podatkowa zarządu. Obrony w sprawie karnej nie da się prowadzić w oderwaniu od pozostałych postępowań: ustalenia z jednego przesądzają o wyniku drugiego. O torze cywilnym piszemy w tekście o odpowiedzialności członka zarządu za długi spółki.

Realne linie obrony — co bada sąd

Żadna z poniższych linii nie jest gwarancją czegokolwiek. To obszary, w których zapada rozstrzygnięcie i w których dowody albo są, albo ich nie ma.

  1. Data powstania niewypłacalności. Zwykle najmocniejszy punkt sporny — prokurator musi wskazać dzień, od którego liczy się 30 dni. Domniemania z Prawa upadłościowego są wzruszalne, a pole sporu jest szerokie: zobowiązania sporne, przedawnione, objęte potrąceniem albo odroczeniem.
  2. Dokumentacja księgowa i analizy zarządu. Sąd ocenia, czy zarząd aktywnie badał stan spółki. Analizy płynności, prognozy przepływów, korespondencja z bankiem i uchwały zarządu są dowodem najwyższej wagi. Ich brak działa przeciwko Tobie niezależnie od tego, co powiesz na przesłuchaniu.
  3. Brak umyślności i błąd co do faktu. Wykazanie, że w świetle danych, którymi zarząd dysponował, przesłanki upadłości nie wystąpiły. To linia dowodowa, nie retoryczna.
  4. Podział obowiązków w zarządzie. Samo „byłem w zarządzie tylko na papierze" nie wystarcza. Znaczenie ma udokumentowane odsunięcie od informacji finansowych: odmowy udostępnienia dokumentów, protokoły, korespondencja.
  5. Opinia biegłego. W sporze o datę niewypłacalności trudno ją pominąć. Liczy się, jaki materiał do niej trafi i czy da się odtworzyć stan wiedzy zarządu na dany dzień.
  6. Ramy czasowe zarzutu i przedawnienie. Ustalenie dnia zakończenia czynu: wniosek, ustanie podstaw upadłości albo ustanie funkcji.
  7. Działania restrukturyzacyjne i naprawcze. Wpływają na ocenę zamiaru, wymiar kary i sprawę o zakaz z art. 373 p.u.

Przyszło wezwanie z prokuratury — co teraz

Wezwanie w charakterze podejrzanego oznacza, że postępowanie już się toczy, a materiał przeciwko Tobie został zebrany. Kolejność działań ma znaczenie:

  1. Sprawdź, w jakim charakterze jesteś wzywany. Świadek czy podejrzany — od tego zależą Twoje prawa, w tym prawo do odmowy składania wyjaśnień.
  2. Nie idź bez przygotowania. Wyjaśnienia złożone bez znajomości akt potrafią przesądzić ustalenia co do daty niewypłacalności na cały dalszy proces.
  3. Ustanów obrońcę i złóż wniosek o dostęp do akt. Kluczowe jest ustalenie, jaki dzień prokurator przyjął za początek biegu terminu i na jakich dokumentach się oparł.
  4. Zbierz dokumenty spółki z okresu objętego zarzutem. Sprawozdania finansowe, zestawienia obrotów i sald, wykazy zobowiązań z terminami wymagalności, protokoły zarządu, korespondencję z bankiem.
  5. Ustal, czy nadal jesteś w zarządzie i czy wniosek — upadłościowy albo restrukturyzacyjny — został złożony. To wpływa na to, co da się jeszcze zrobić.
  6. Sprawdź, czy nie toczą się równoległe postępowania — o zakaz z art. 373 p.u., z powództwa wierzycieli albo wobec skarbówki i ZUS.

Art. 586 k.s.h. w pytaniach

Czy za niezgłoszenie wniosku o upadłość grozi więzienie?

Formalnie tak — obok grzywny i kary ograniczenia wolności zagrożenie obejmuje karę pozbawienia wolności do roku, a sąd wybiera jedną z tych trzech kar. Informacja o usunięciu kary więzienia od marca 2026 r. nie znalazła potwierdzenia w Dzienniku Ustaw.

Od kiedy liczy się przedawnienie karalności z art. 586 k.s.h.?

Nie od upływu 30 dni, tylko od dnia zakończenia stanu bezprawnego — to przestępstwo trwałe. Stan ten kończy złożenie wniosku o upadłość, ustanie podstaw upadłości albo utrata funkcji. Od tej daty biegnie 5 lat, a jeżeli w tym czasie wszczęto postępowanie — łącznie 15 lat.

Czy złożenie wniosku restrukturyzacyjnego wyłącza odpowiedzialność karną?

W zakresie odpowiedzialności cywilnej ustawa mówi to wprost: otwarcie restrukturyzacji albo zatwierdzenie układu w ustawowym terminie uwalnia od odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 21 ust. 3 p.u. Art. 586 k.s.h. takiej klauzuli nie zawiera i kwestia jest sporna. Terminowe, udokumentowane działania restrukturyzacyjne mają natomiast duże znaczenie dla oceny zamiaru.

Czy odpowiada każdy członek zarządu, czy tylko prezes?

Każdy. Obowiązek ciąży na każdej osobie uprawnionej do prowadzenia spraw i reprezentowania spółki, także przy reprezentacji łącznej. Wewnętrzny podział zadań go nie zdejmuje, choć ma znaczenie dowodowe przy ocenie umyślności. Odpowiada też likwidator — za okres od objęcia funkcji.

Co zrobić, gdy dostałem wezwanie z prokuratury w tej sprawie?

Ustal, w jakim charakterze jesteś wzywany, i nie składaj wyjaśnień bez zapoznania się z aktami. Ustanów obrońcę, złóż wniosek o dostęp do akt i sprawdź, jaki dzień prokurator przyjął jako początek biegu terminu. Równolegle zbierz dokumentację finansową spółki z okresu objętego zarzutem — to na niej opiera się spór o datę niewypłacalności.

„Czy pójdę siedzieć i czy stracę prawo do prowadzenia firmy?"

Na pierwszym spotkaniu ustalamy trzy rzeczy: jaki dzień przyjęto za początek niewypłacalności, jak wyglądają ramy czasowe zarzutu i czy równolegle grozi Ci sprawa o zakaz prowadzenia działalności. Przynieś wezwanie lub postanowienie, odpis z KRS, sprawozdania finansowe i zestawienie zobowiązań z terminami wymagalności. Adwokat oceni na tej podstawie linię obrony i realne ryzyko — bez deklaracji, których nie da się dotrzymać. Działamy w całej Polsce, a w sprawach niewypłacalności współpracujemy z licencjonowanym doradcą restrukturyzacyjnym — wątek karny i restrukturyzacyjny prowadzimy w jednym zespole.

Umów analizę sprawy lub zadzwoń: 32 307 45 52

Artykuł ma charakter informacyjny i przedstawia stan prawny na dzień 20 sierpnia 2026 r. Nie stanowi porady prawnej ani opinii w indywidualnej sprawie. Ocena konkretnej sytuacji wymaga analizy dokumentów przez adwokata.